Najbliższe imprezy

Powiedzieli o nas
Folder Expo
Zapraszamy do zapoznania sie z naszym folderem, z którego dowiecie sie Panstwo wszystkiego co najwazniejsze o Expo Silesia – nowym obiekcie targowym w aglomeracji śląskiej.
Kolporter EXPO - Targi, Wystawy, Konferencje
Powiedzieli o nas
Expo otwarte… dla VIP-ów 
(2008-01-11) wróć do strony głównej


Tylu czarnych samochodów niemieckich marek luksusowych na jednym parkingu chyba jeszcze w Sosnowcu nie widziano. Podobnie jak tylu VIP-ów (ktoś ważny w każdym rzędzie). Powodem owego „zjazdu ważnych” było otwarcie pierwszej hali targowej Kolportera w stolicy Zagłębia, czyli Expo Silesia.


W hali Expo Silesia błyskały flesze, a ustawione rzędy foteli były praktycznie w całości pozajmowane przez gości: pracowników Kolportera, władze rządowe i samorządowe, przedstawicieli świata biznesu, a także kleru. Uroczystego poświęcenia obiektu dokonał sam biskup sosnowiecki Adam Śmigielski. Było przecinanie wstęg, przemówienia, prezentacje, krótkie filmy i dużo szampana. Najwięcej podziękowań odebrał Janusz Steinhoff, przewodniczący Rady Expo Silesia.


Ze szczególną satysfakcją przemawiał prezydent Kazimierz Górski, dziękując Kolporterowi za wybór Sosnowca jako gospodarza targów. Zapowiadał także, że będą one miały w przyszłości wielki wpływ na rozwój Śląska i Zagłębia. - Targi są ważne nie tylko ze względu na wystawców, którzy będą do nas przyjeżdżać z całego świata, ale także dla naszych mieszkańców - mówił prezydent. Szansę dla swojego miasta upatrywał w targach także włodarz Dąbrowy Górniczej. Zbigniew Podraza deklarował, że Dąbrowa gotowa jest służyć gościom targów jako zaplecze kulturalno-rozrywkowo-hotelowe. Nie zamierza zmarnować szansy sąsiedztwa tak dużego obiektu i planuje rozwój bazy hotelowo-usługowej w swoich granicach. Za dobrą wróżbę do dalszej współpracy z Sosnowcem i Kolporterem bierze organizowany właśnie wspólnie finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.


Wątpliwości co do nazwy samych targów Silesia, mimo iż znajdują się w Sosnowcu, próbował rozwiewać Janusz Moszyński twierdząc, że jest to świetny pomost między regionami i początek dobrej współpracy w przyszłości. Nie przeszkodziło to jednak gościom z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie opowiadać o szansie dla Śląska, jaką niosą targi Expo Mining 2008 (współpraca pomiędzy Expo a AGH - w Krakowie konferencje, w Sosnowcu wystawa). W pewnym momencie padło nawet z telebimu stwierdzenie, ze hala znajduje się w Katowicach, a właściwie w Dąbrowie (!).


Nie zmienia to jednak faktu, że przedstawiciele różnych branż, działający w Polsce Południowej dostrzegają w Expo szansę na rozwój. - Liczymy na to, że po dwuletniej przerwie, dzięki posiadaniu tak dużego obiektu, targi branży turystycznej będą odzyskiwać rangę. A przecież wszystkie targi, które odbywają się u nas w regionie, generują ruch turystyczny, co dla nas jest bardzo ważne - mówił Grzegorz Chmielewski z Polskiej Izby Turystyki w Katowicach. - Na targach spotykają się ludzie, którzy chcą sprzedawać, z tymi, którzy chcą kupować. A więc spotyka się popyt z podażą, czyli to, co jest najważniejsze w gospodarce. Już od średniowiecza miasta ubiegały się o to, by mieć pozwolenie na prowadzenie targów - dlatego, że każdy człowiek powinien mieć prawo do kaprysu. Prawo to z kolei polega na tym, że można dokonywać wyboru i to w przestrzeni rzeczywistej - tłumaczył prof. Andrzej S. Barczak prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w Katowicach.


Główna część programu należała jednak do samych zarządców targów - dyrektora Expo Silesia oraz rzecznika Kolportera, Macieja Topolskiego. Rzecznik opowiadał o wszystkich etapach inwestycji firmy - zarówno ukończonym I etapie modernizacji budynku oraz terenów przyległych, jak i o planach rozbudowy w latach kolejnych. - Najlepsze w wybranej lokalizacji jest to, iż mamy w zanadrzu 100 ha ziemi do wykorzystania, a tego nie mają nawet w Hannoverze. Nie wiadomo, czy zaistnieje potrzeba, by wykorzystać w pełni ten potencjał, ale ważne, że on jest - mówił.

Expo Silesia rozpoczyna działalność dwoma imprezami: wystawą Expo Gołębie oraz sosnowiecko-dąbrowskim finałem WOŚP. Początkiem imprezy było podpalenie ognia pod kotłem, w którym już jutro znajdzie się ponad 11 tysięcy litrów zupy parzybrody (do przygotowania której potrzeba np. 3 ton boczku).


Z braku zupy… gościom podano szampana. Uraczono ich także krótkim filmem z kroniki PRL, zabawnie przedstawiającym problem niedostatecznej ilości miejsc noclegowych podczas Targów Poznańskich w latach siedemdziesiątych. Hotele zajęte, pensjonaty zajęte, izby wytrzeźwień zajęte, ławki w parkach zajęte - wszystko przez natłok targowych gości z całego świata. Z żartu śmiała się cała sala. O ile był to żart.


Ilona Pawłowska